Kolejna akcja  ratowania życia zakończona sukcesem ! ! !

 
Serdecznie dziękuję wszystkim mieszkańcom Białej Podlaskiej i Powiatu Bialskiego za hojność jaką wykazali w akcji ratowania życia Natalki Połynko z Piszczaca. Wspólnie zebraliśmy potrzebną kwotę i uratowaliśmy kolejne młode życie!

 

*BEZ NICH NIE BYŁO BY TEJ AKCJI*

*Studenci Akademii Wychowania Fizycznego w Białej Podlaskiej z
              Panią Doktor Mariolą Zajkowską- Magier
            *Studenci UMCS w Białej Podlaskiej
            *Studenci PWSZ w Białej Podlaskiej
            *Ksiądz Stanisław Chodźko- Kapelan Bialskiego Hufca Harcerskiego (ZHP)
            *Ksiądz Andrzej Sochal- Duszpasterz Akademicki w Białej Podlaskiej
            *Dyrekcja szkoły podstawowej i ponadgimnazjalnej w Piszczacu
            *Radio BIPER, Słowo Podlasia
            *Malina Stańczyk- Bar Studencki "Żak"
            *Piotr Galamaga- Zespół "AVANS"
            *Michał, Joanna Olesiejuk- Promocja medialna
            *Dziennik Wschodni- redaktor Marek Pietrzela

 


 

AKCJA RATOWANIA ŻYCIA! ! !

        Rozpoczęliśmy wielką akcję ratowania życia młodej Natalki Połynko z Piszczaca.
Wszystkich zainteresowanych i chętnych do wzięcia w niej udziału, o jej przebiegu i efektach będę na bieżąco informował na internetowej witrynie www.duszek.net

 

Walka o życie dziesięciomiesięcznej Natalki

 

17 tysięcy euro, by żyć

Natalią cieszą się zaledwie dziesięć miesięcy. Chcieliby całe życie. Od spełnienia marzeń dzieli ich 17 tysięcy euro.
Z badań lekarskich przeprowadzanych w czasie ciąży wynikało, że na świat ma przyjść zdrowy chłopiec. Urodziła się dziewczynka z wrodzoną wadą serca. Pierwszy etap skomplikowanej operacji ma za sobą. Od kolejnego zależy jej życie.

CZAS UCIEKA

Rodzice Natalki Połynko z Piszczaca o pomoc zwrócili się do Fundacji na Rzecz Dzieci z Wadami Serca Cor Infantis. Ta zgodziła się wesprzeć rodzinę, ale z zebraniem większej części potrzebnej sumy rodzice muszą poradzić sobie sami.
5-letni Mateusz i 4-letni Jakub nie odstępują swej siostry na krok. Dziewczynka jest oczkiem w głowie rodziców. Ci zdają sobie sprawę, że zdrowy wygląd małej to tylko pozory. Dziecku coraz ciężej oddychać.

RAZ JUŻ SIĘ UDAŁO

Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie – Prokocimiu. Do niedawna to właśnie tu z całego kraju i z zagranicy przyjeżdżały dzieci z najcięższymi wadami serca. Ich rodzice wierzyli, że jeden z najwybitniejszych w Europie kardiochirurgów dziecięcych prof. Edward Malec jest w stanie ratować życie ich dzieciom. Uratował także Natalię. – O tym, że urodzę dziecko z wadą serca, dowiedziałam się podczas wykonywanego tuż przed cesarskim cięciem USG. To był szok. Najpierw przewieziono mnie do Warszawy, potem do USP w Krakowie- mówi Joanna Połynko.
Natalia przeszła pierwszy z trzech etapów operacji, którą wykonał dr Malec. – Kiedy weszliśmy na salę, gdzie leżała podłączona do aparatury, nie wierzyliśmy, że przeżyje. A jednak…- wyznaje matka.
Następna operacja musi być przeprowadzona najpóźniej do 12 miesiąca życia. Nikt nie da gwarancji jej powodzenia, dlatego tak ważne, by oddać Natalię w najlepsze ręce.

JEDYNA NADZIEJA W DOKTORZE MALCU

Po głośnym konflikcie z krakowską placówką profesor operuje już poza Polską, w Klinice Kardiochirurgii Dziecięcej Szpitala Uniwersytetu Ludwiga Maksimilliana w Monachium. A do zastępującego go specjalisty z niewielkim doświadczeniem nie wszyscy rodzice mają zaufanie, podobnie jak do lekarzy z Kliniki Kardiochirurgii Dziecięcej w Łodzi. Na tym polska lista specjalistycznych szpitali się kończy. Statystyki mówią same za siebie. U doktora Malca przeżywało najwięcej operowanych dzieci. Zarówno lekarze, którzy prowadzą leczenie naszej córki, jak i rodzice dzieci z podobnymi wadami radzą zrobić wszystko, by oddać dziecko w ręce profesora Malca. U niego Natalia będzie miała największe szanse. Nie chcemy by ktoś zdobywał doświadczenie na naszym dziecku. Chcemy, żeby Natalia żyła - mówią rodzice.

   
   

Wszystkie prawa zastrzeżone (c) 2006